Przed nami 12 kolejka spotkań o mistrzostwo IV ligi podlaskiej. W niedzielę 29 października 2017 roku, o godzinie 17.00, po raz drugi z rzędu MKS Ruch zagra na własnym boisku. Tym razem naszym przeciwnikiem będzie Promień Mońki.
Promień Mońki po 11 kolejkach zajmuje ostatnie 16 miejsce w IV lidze. Dotychczas uzyskał zaledwie 4 punkty, zdobył 11 bramek a stracił 37. Wszystkie punkty zostały zdobyte na wyjedzie. W 6 kolejce spotkań zespół gości wygrał z Cresovią Siemiatycze 4-1, a w 10 kolejce zremisował w Mielniku 0-0. U siebie Promień wszystkie mecze do tej pory przegrał. W ostatniej kolejce zespół z Moniek przegrał u siebie z KS Wasilków 1-2, tracąc drugą bramkę w 4 minucie doliczonego czasu gry.
Trenerem Promienia jest pan Karol Jakubowski, a kadra zespołu złożona jest praktycznie z samych wychowanków klubu, kilku zawodników jeszcze w tamtym sezonie grało w drużynie juniorów.
Ostatni raz MKS Ruch grał z Promieniem w sezonie 2014/15. U siebie wygrał 2-1, a na wyjeździe 3-2. Nie były to więc łatwe mecze.
Po bardzo dobrej grze MKS Ruch w poprzedniej kolejce spotkań rozgromił Biebrzę Goniądz 8-0. Po rozegranych 11 kolejkach zajmujemy 2 miejsce w tabeli z dorobkiem 27 punktów, tracąc jeden punkt do Wissy Szczuczyn, która pokonała u siebie 4-0 Cresovię Siemiatycze. Liderem strzelców naszego zespołu cały czas jest Piotr Bondziul, który zdobył już 10 bramek. Na kolejnych miejscach plasują się: Adrian Mleczek, zdobywca 7 goli, Patryk Stypułkowski, który strzelił 6 bramek oraz Karol Janik, strzelec 4 bramek.
Liczymy, że podobnie jak w minioną niedzielę, również i tym razem po dobrej grze zainkasujemy 3 punkty. Wszystkich kibiców zapraszamy na stadion. Wstęp zgodnie z klubową tradycją WOLNY!

Niedzielne spotkanie z Biebrzą Goniądź było jednostronnym meczem. Podopieczni Mykoły Dremluka pewnie pokonali drużynę gości aż 8:0, a gospodarze nie mieli zbytnio okazji do zdobycia choćby jednej bramki. Pierwszy gol padł w 14.minucie. Po przejęciu piłki w środku boiska, trafiła ona do Piotra Bondziula. Wymienił podanie z Michałem Grochowskim, który mu ładnie odegrał na wybieg w pole karne. Piotrek był już blisko bramki i miał jedynie przed sobą bramkarza. Pokonał go strzałem kierując piłkę przy prawym słupku. Przy kolejnym golu pomogli goście. Po rzucie rożnym dla Ruchu dośrodkowanie głową przedłużył Michał Poduch, a próbujący wybić futbolówkę kapitan Biebrzy, Kamil Putra niefortunnie wbił ją do własnej bramki. Kilkanaście minut później kolejny raz pomogli goście. Błędy w obronie i nieporadne wybicie piłki z pola karnego goniądzan wykorzystał Michał Poduch. Przechwycił piłkę i z niewielkiej odległości zdobył gola. Od 36. minuty prowadziliśmy już 3:0. Najwyraźniej zachęceni okrzykami kibiców „1, 2, 3, mało!” zawodnicy Ruchu postanowili spełnić ich prośbę jeszcze przed przerwą. Pozycyjne rozgrywanie dało efekty w 42. minucie. Po dłuższej wymianie piłki zrobiło się miejsce z prawej strony, gdzie najpierw podanie dostał Rafał Kujawa, który następnie zagrał wzdłuż linii do Patryka Stypułkowskiego. Patryk spojrzał w pole karne, gdzie dojrzał wbiegającego kolegę. Dośrodkował idealnie Michałowi Poduchowi, który z pięciu metrów głową pokonał Norberta Jendruczka. Wynik 4:0 do przerwy był więcej niż satysfakcjonujący.

Druga połowa rozpoczęła się jeszcze większym przytupem wysokomazowiecczan. Po nieudanym wznowieniu gry przez gości, Ruch rozpoczynał akcję wrzutem z autu. Krótka walka na naszej połowie i szybkie rozegranie prawą stroną, którą pomknął Patryk Stypułkowski. W tej akcji w pole karne wbiegał Piotr Bondziul, za którym podążali obrońcy Biebrzy, lecz za nimi znajdował się jeszcze Paweł Brokowski i to do niego Patryk lekko wycofał piłkę. Brokoś miał w okolicy jedenastego metra sporo miejsca i tylko przymierzył prawą nogą. Bramkarz gości nawet nie zdążył zareagować. Minutę po rozpoczęciu drugiej połowy wynik został przemianowany na 5:0. Szansę na zdobycie gola w 60. minucie miał Patryk Stypułkowski. Szybkie rozegranie piłki – Poduch wzdłuż prawej linii zagrał do Janika. Karol przerzucił przed obrońcami na lewą stronę do Patryka, który zmierzał wprost na bramkarza, lecz obrońca zdążył mu przeszkodzić, a jego strzał jeszcze zdołał lekko strącić Jendruczek. Piłka toczyła się do bramki i tuż przed linią wybił ją jeden z zawodników gości. W dalszej części tej akcji strzał jeszcze zdołał oddać Grochowski, jednak bramkarz był na posterunku. Kilka minut później Guma spróbował jeszcze raz. Tym razem po jego strzale z osiemnastu metrów piłka znalazła się w bramce! Od 64. minuty na tablicy widniał wynik 6:0. Dziesięć minut później do piłki, po zablokowanym wybiciu goniądzan, doszedł Karol Janik. Minął obrońcę i mknął na bramkę, lecz zanim zdołał oddać strzał został pociągnięty i upadł. Sędzia bez zastanowienia podyktował rzut karny. Do egzekwowania jedenastki podszedł faulowany przed momentem Janik. Jendruczek wyczuł jego intencje, ale strzał był zbyt precyzyjny i piłka blisko prawego słupka wpadła do bramki. Na kwadrans przed końcem spotkania było 7:0. Bezpośrednio po wznowieniu gry przez Biebrzę piłkę przechwycił Stypułkowski. Akcja zakończyła się strzałem Grochowskiego, lecz był on blokowany nieprzepisowo i pan Łukasz Małaszewski po raz wtóry wskazał na wapno. Tym razem również do jedenastki podszedł zawodnik, który wywalczył rzut karny. Jednak silnym strzałem w środek bramki nie udało się zaskoczyć bramkarza gości. Nie było to jednak ostatnie słowo ze strony biało-niebieskich. W 80. minucie przy wyprowadzaniu akcji, podciętą piłkę na wybieg do Karola Janika zagrał Patryk Stypułkowski. Karol był szybszy od obrońcy i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, lecz nie zdołał go przelobować. Jednak do sparowanej piłki doszedł Karol Styś i z dużym opanowaniem skierował ją do bramki ustalając ostatecznie wynik na 8:0.

Wygrana cieszy, tym bardziej, że jest to najwyższe zwycięstwo Ruchu w tym sezonie. Mamy nadzieję, że po ostatniej sinusoidzie formy, po tym spotkaniu wychodzimy już na prostą. Niestety mimo wysokiego wyniku 8:0 do puli punktów możemy dopisać tyle samo co za kazde zwyciśtwo - 3 punkty. Ze względu na wygraną Wissy Szczuczyn 4:0 z Cresovią Siemiatycze pozostajemy na drugiej lokacie w tabeli. Tracimy do Wissy jeden punkt i teraz to my będziemy jej deptać po piętach, aż spowrotem wyszarpiemy fotel lidera!

 

11. kolejka Saltex IV liga - 22 października 17:00 - Wysokie Mazowieckie, ul. 1 Maja 14

MKS Ruch Wysokie Mazowieckie - Biebrza Goniądz 4:0 (8:0)
Piotr Bondziul 14, Kamil Putra (sam.) 23, Michał Poduch 36, 42, Paweł Brokowski 46, Michał Grochowski 64, Karol Janik (k.) 75, Karol Styś 80
(niewykorzystany rzut karny – Grochowski 75)

Składy:

MKS Ruch: 1. Rafał Rakowiecki - 3. Arkadiusz Sawicki, 4. Rafał Kujawa (64, 2. Damian Decewicz), 5. Kamil Stankiewicz, 6. Piotr Faszczewski (66, 13. Fabian Gosk), 7. Paweł Brokowski (54, 8. Karol Styś), 9. Patryk Stypułkowski, 10. Michał Grochowski, 11. Piotr Bondziul, 16. Michał Poduch (60, 15. Karol Janik), 18. Mateusz Kondraciuk.

Biebrza Goniądz: 16. Norbert Jendruczek - 4. Kamil Purta, 2. Konrad Chmielewski, 19. Mateusz Cybulko, 99. Arkadiusz Wojno (46, 8. Mateusz Purta), 5. Marcin Kobyliński, 77. Marcin Cieciorko, 13. Karol Kramkowski, 21. Łukasz Tumicz, 9. Eryk Chrzanowski, 18. Przemysław Jasińki.

Żółte kartki: Styś (61) – Kobyliński (75).

Sędziowali: s. główny Łukasz Małaszewski, asystenci Adam Ignaczuk i Hubert Łapińsk (Łapy)

 

Pozostałe wyniki 11. kolejki Saltex IV ligi podlaskiej:
Promień Mońki 1-2 KS Wasilków (21 października, 15:00)
Pogoń Łapy 0-4 MKS Mielnik (22 października, 13:00)
Orzeł Kolno 0-1 Warmia Grajewo (22 października, 15:00)
Sparta Augustów 2-1 Wigry II Suwałki (21 października, 14:00)
Magnat Juchnowiec Kościelny 3-1 KS Michałowo (22 października, 17:00)
Wissa Szczuczyn 4-0 Cresovia Siemiatycze (21 października, 13:00)
Sparta 1951 Szepietowo 1-1 Dąb Dąbrowa Białostocka (22 października, 13:30)

 

fot. Grzegorz Prószyński

Po wyjedzie do Wasilkowa gdzie po słabym meczu przegraliśmy z gospodarzami aż 4-1, przed nami 11 kolejka spotkań. W niedzielę 22 października 2017 roku o godzinie 17.00 zmierzymy się na własnym stadionie z Biebrza Goniądz.

Zespół z Goniądza po 10 rozegranych spotkaniach plasuje się na 12 miejscu z dorobkiem 9 punktów. Odniósł 2 zwycięstwa, 3 razy zremisował i 5 razy przegrał. W ostatniej kolejce, uległ u siebie Sparcie Szepietowo 0-1.

Z Biebrzą ostatni raz graliśmy w sezonie 2015/2016. Na wyjeździe wygraliśmy 5-0, natomiast u siebie w maju 2016 roku pokonaliśmy tą drużynę po ciężkim meczu 3-2.W zespole gości bronił wówczas Kamil Dobreńko. Podczas przygotowań do tego sezonu rozegraliśmy tez sparing z tym zespołem, wygrywając w Mońkach 4-2.

Grającym trenerem zespołu Biebrzy jest pan Łukasz Tumicz, były piłkarz min.: Jagiellonii Białystok, GKS Tychy czy też Zagłębia Sosnowiec.

MKS Ruch po porażce z KS Wasilków stracił fotel lidera na rzecz Wissy Szczuczyn, która pokonała na wyjedzie Dąb Dabrowa Białostocka 3-2. Obecnie zajmujemy 2 miejsce z dorobkiem 24 punktów, stosunek bramek 31 -11, tracąc jeden punkt do lidera. Żaden z naszych zawodników w ostatnim meczu nie wpisał się na listę strzelców, jedynego gola uzyskaliśmy po strzale samobójczym. Liderem strzelców pozostał więc Piotr Bondziul, który strzelił do tej pory 9 bramek.

Mamy nadzieję że nasz zespół odbuduje się po porażce i w niedzielę, po dobrej grze pokona zespół z Goniądza. Kibiców zapraszamy serdecznie na mecz. Wstęp tradycyjnie WOLNY!

W 10 kolejce spotkań o mistrzostwo IV ligi podlaskiej, MKS Ruch zmierzy się w sobotę 14 października 2017 roku, o godzinie 14 na wyjeździe z KS Wasików.

KS Wasilków po 9 rozegranych kolejkach zajmuje 9 miejsce w tabeli , stosunek bramek 10-7. W dotychczas rozegranych spotkaniach odniósł 4 zwycięstwa, zanotował 2 remisy i 3 porażki. Zespół gospodarzy źle zaczął sezon, ale od 3 kolejek jest niepokonany. Odniósł tez zwycięstwo w okręgowym Pucharze Polski pokonując na wyjeździe Piasta Białystok 2-0. W ostatniej kolejce spotkań IV ligi pokonał u siebie Biebrzę Goniądz 2-0. Bramki w tym meczu strzelali: Łukasz Wojciechowski i Przemysław Panek.

Trenerem zespołu jest pan Artur Woroniecki, a w kadrze zespołu z Wasilkowa gra kilku znanych z podlaskich boisk piłkarzy. Trzon zespołu stanowią zawodnicy którzy mają za sobą doświadczenie III - ligowe: bramkarz - Grzegorz Nowajczyk, oraz gracze z pola: Przemysław Panek, Paweł Naliwajko, Adam Butkiewicz, Bartosz Dudziński, Piotr Skiepko czy też Arkadiusz Wojno. W zespole z Wasilkowa gra również Jan Pawłowski, który ma za sobą występy w ekstraklasowej Jagiellonii Białystok. W poprzednim sezonie w drużynie gospodarzy występował Karol Styś , który obecnie jest naszym zawodnikiem.

Od bardzo dawna nie graliśmy z klubem z Wasilkowa o ligowe punkty. Ostatni raz o stawkę z tym zespołem zagraliśmy 12 września 2012 roku, kiedy to w III rundzie okręgowego Pucharu Polski ulegliśmy u siebie 0-4.

Nasz zespół po efektownych zwycięstwie w ubiegłą sobotę nad MKS Mielnik 7-0, jest liderem IV ligi. Zdobyliśmy 24 punkty, odnosząc osiem zwycięstw i notując jedną porażkę, stosunek bramek 38-7.

W meczu z Mielnikiem na listę strzelców nie wpisał się Piotr Bondziul, ale w dalszym ciągu przewodzi tabeli strzelców naszego zespołu, mając na koncie 9 bramek.

Zespół z Wasilkowa przed sezonem zaliczany był do grona drużyn, które będą się liczyć w walce o czołowe miejsca w IV lidze. Dlatego czeka nas zapewne trudny mecz, z którego mamy nadzieję wyjdziemy zwycięsko i przywieziemy do domu kolejne punkty.

GIGALOGO2015.pngNETKOMPLOGO08.pngagrowojciech.pngbank.pnggym.pngjantar.pnglogo-euromilk.jpglogo.jpglogo.pnglogobiznes.pnglogowysmaz.pngosteria.jpg