Po dwóch meczach rozegranych u siebie, w 13 kolejce spotkań o mistrzostwo IV ligi podlaskiej MKS Ruch Wysokie Mazowieckie zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Łapy. Mecz zostanie rozegrany w niedzielę 5 listopada o godzinie 14:00 (pierwotnie początek spotkania zaplanowany był na godzinę 13:00)

Zespół z Łap po 12 rozegranych kolejkach zajmuje 14 pozycję w tabeli z dorobkiem 8 punktów, stosunek bramek 17-37. Pogoń zdecydowanie lepiej prezentuje się na swoim boisku, gdzie zdobyła wszystkie punkty. Odniosła 2 zwycięstwa, 2 razy zremisowała i poniosła 2 porażki. Na wyjazdach zespół ten przegrał wszystkie swoje dotychczasowe mecze. W minioną sobotę Pogoń uległa na wyjeździe KS Wasilków aż 0-6.

Trenerem zespołu jest pan Kamil Stanisławski. Kadra zespołu z Łap oparta jest głownie na swoich wychowankach, ale w drużynie grają też doświadczeni zawodnicy mający w swoim dorobku mecze na poziomie III ligi. Warto tu wspomnieć bramkarza Artura Łapińskiego, czy tez graczy z pola: Piotra Hryniuka i Rafała Kulikowskiego. W poprzednim sezonie w Pogoni grał obecny nasz zawodnik Patryk Stypułkowski.

Ostatni raz MKS Ruch grał z Pogonią w sezonie 2015/16. U siebie wygrał 3-2, a na wyjeździe padł wynik remisowy 2-2.

Nasza drużyna po 12 kolejkach IV ligi zajmuje 2 pozycję z dorobkiem 30 punktów i traci jeden punkt do lidera - Wissy Szczuczyn. W dotychczas rozegranych spotkaniach strzeliliśmy już 50 bramek, straciliśmy 11. Tabela strzelców przedstawia się następująco:

1. Piotr Bondziul – 11 bramek,

2. Adrian Mleczek – 8 bramek,

3. Patryk Stypułkowski – 6 bramek,

4. Karol Janik – 5 bramek,

5. Karol Styś, Michał Grochowski, Paweł Brokowski i Michał Poduch – po 3 bramki,

6. Piotr Faszczewski i Grzegorz Jóźwiak – po 2 bramki,

7. Bramki samobójcze – 4,

W ostatnich 2 meczach u siebie strzeliliśmy rywalom 11 bramek, liczymy że nasz zespół podtrzyma dobra pasę i kolejne bramki strzeli w Łapach co da nam 3 punkty. Relacja live jak zawsze.

Mecz 12. kolejki IV ligi podlaskiej z udziałem Ruchu odbył się w niedzielę 29 października. Na stadionie miejskim w Wysokiem Mazowieckiem przy ul. 1 Maja 14 gościliśmy Promień Mońki. Do godziny 17:00, na którą to zaplanowano spotkanie, zdążyło spaść sporo deszczu, poza tym wiał silny wiatr i robiło się już ciemno. Jupitery zdołały swoją rolę spełnić, lecz na wiatr nie mieliśmy wpływu, a skutkiem padającego przez cały dzień deszczu była podmoknięta murawa, a nawet na jednym ze skrzydeł stała woda. Warunki nie sprzyjały do gry i było to widać od początku meczu. Mimo to jego pierwsze minuty były dla Ruchu dobre. Już w 6. minucie Rafał Kujawa dostał podanie na prawą stronę boiska i dośrodkował w pole karne. Piłkę między nogami przepuścił Michał Poduch, a za nim był jeszcze Piotr Bondziul, który strzałem z pierwszej piłki pewnie wpakował ją do bramki. Szybko zdobyty gol trochę ustawił to spotkanie, a ze względu na panujące trudne warunki gra nie była piękna i toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Klarownych sytuacji na zmianę wyniku też nie było wiele. Goście raczej nie stwarzali zagrożenia pod bramką Kamila Dobreńki i to zawodnicy Ruchu częściej przebywali na połowie rywala. Niestety nasze strzały były niecelne, bądź wybronione przez Macieja Andrakę. Za to Promień Mońki miał przed przerwą swoją najlepszą sytuację. W 39. minucie po długim zagraniu ze środka pola na dobrą pozycję wybiegł jeden z zawodników Promienia i jako jedyny zapisał się w statystykach celnym strzałem, którym zmusił Kamila Dobreńkę do interwencji.

Druga połowa również nie powalała stylem, ale najważniejsze, że Ruch kontrolował przebieg gry. Kila dobrych sytuacji nie udało się wykorzystać. W 59. minucie mogło już być 2:0. Trudno uwierzyć, że Piotrowi Bondziulowi nie udało się trafić w bramkę, po tym jak na piąty metr piłkę wyłożył mu Patryk Stypułkowski. Ruch miał jeszcze kilka dobrych prób. Jednak dopiero po wprowadzeniu kilku zmian w składzie Ruchu udało się jedną z nich wykorzystać. W 72. minucie prostopadłe dośrodkowanie próbował przeciąć obrońca gości, ale niefortunnie zmusił swym wybiciem do interwencji własnego bramkarza. Blisko sytuacji był Piotr Bondziul i jako pierwszy doskoczył do piłki, lecz mimo iż Andraka leżał na ziemi, to Piotrek był zbyt blisko linii końcowej, więc odegrał lekko do tyłu do Adriana Mleczka, który już bez problemów zdobył gola. To nie wszystko co mieli do powiedzenia biało-niebiescy. Szczęścia próbowali oddając stzrały między innymi Karol Styś, Adrian Mleczek czy Karol Janik, lecz bezskutecznie. Jednak jeszcze przed końcowym gwizdkiem na 3:0 podwyższyć udało się Karolowi Janikowi. Otrzymał piłę po krzyżowym przerzucie na lewą stronę. Wbiegł w pole karne, przełożył na prawą nogę, spojrzał jak ustawiony jest bramkarz i technicznym strzałem umieścił piłkę w prawym rogu bramki.

Ruch był zdecydowanym faworytem w starciu z Promieniem Mońki, który jest ligowym ausajderem. Mimo, że goście nie byli mocno wymagającym przeciwnikiem, to warunki pogodowe i stan murawy sprawiły, że był to trudny mecz. Najważniejsze są jednak trzy punkty i fakt, że nie tracimy dystansu do pierwszej w tabeli Wissy Szczuczyn, która swoje sobotnie spotkanie wygrała aż 5:0 w Michałowie z tamtejszym Klubem Sportowym.

12. kolejka Saltex IV liga - 29 października 17:00 - Wysokie Mazowieckie, ul. 1 Maja 14
MKS Ruch Wysokie Mazowieckie – LKS Promień Mońki 3:0 (1:0)
Piotr Bondziul 6, Adrian Mleczek 72, Karol Janik 90


Składy:
Ruch: 12. Kamil Dobreńko - 3. Arkadiusz Sawicki, 4. Rafał Kujawa, 5. Kamil Stankiewicz, 6. Piotr Faszczewski (89, 13. Fabian Gosk), 7. Paweł Brokowski (79, 15. Karol Janik), 9. Patryk Stypułkowski (67, 8. Karol Styś), 10. Grochowski Michał, 11. Piotr Bondziul, 16. Michał Poduch (64, 14. Adrian Mleczek), 18. Mateusz Kondraciuk.

Promień: 1. Maciej Andraka - 20. Rafał Ziemkiewicz, 10. Szymon Pawełko, 16. Krzysztof Klim, 2. Marcin Purta, 5. Damian Purta, 6. Dawid Stachecek, 21. Patryk Poliński (70, 19. Rafał Sulewski), 11. Maciej Odyjewski (80, 7. Paweł Gnidziejko), 8. Dawid Grabowski (75, 3. Jakub Chojnowski), 13. Piotr Karejwo.

Żółte kartki: Faszczewski (83) – Pawełko (68).
Sędziowali: s. główny Mariusz Chrzanowski (Białystok), asystenci Konrad Lewończuk (Białystok) i Ewelina Fiodorczuk-Sipko (Bielsk Podlaski).

 

Wszystkie wyniki 12. kolejki:
Biebrza Goniądz 3-1 Dąb Dąbrowa Białostocka (29 października, 14:00)
Cresovia Siemiatycze 1-2 Sparta 1951 Szepietowo (29 października, 13:00)
KS Michałowo 0-5 Wissa Szczuczyn (29 października, 14:00)
Wigry II Suwałki 2-0 Magnat Juchnowiec Kościelny (29 października, 13:00)
Warmia Grajewo 2-1 Sparta Augustów (28 października, 14:00)
MKS Mielnik 3-2 Orzeł Kolno (28 października, 15:00)
KS Wasilków 6-0 Pogoń Łapy (28 października, 14:00)
Ruch Wysokie Mazowieckie 3-0 Promień Mońki (29 października, 17:00)

Ruch 3-0 Promień 2010.10.29

Przed nami 12 kolejka spotkań o mistrzostwo IV ligi podlaskiej. W niedzielę 29 października 2017 roku, o godzinie 17.00, po raz drugi z rzędu MKS Ruch zagra na własnym boisku. Tym razem naszym przeciwnikiem będzie Promień Mońki.
Promień Mońki po 11 kolejkach zajmuje ostatnie 16 miejsce w IV lidze. Dotychczas uzyskał zaledwie 4 punkty, zdobył 11 bramek a stracił 37. Wszystkie punkty zostały zdobyte na wyjedzie. W 6 kolejce spotkań zespół gości wygrał z Cresovią Siemiatycze 4-1, a w 10 kolejce zremisował w Mielniku 0-0. U siebie Promień wszystkie mecze do tej pory przegrał. W ostatniej kolejce zespół z Moniek przegrał u siebie z KS Wasilków 1-2, tracąc drugą bramkę w 4 minucie doliczonego czasu gry.
Trenerem Promienia jest pan Karol Jakubowski, a kadra zespołu złożona jest praktycznie z samych wychowanków klubu, kilku zawodników jeszcze w tamtym sezonie grało w drużynie juniorów.
Ostatni raz MKS Ruch grał z Promieniem w sezonie 2014/15. U siebie wygrał 2-1, a na wyjeździe 3-2. Nie były to więc łatwe mecze.
Po bardzo dobrej grze MKS Ruch w poprzedniej kolejce spotkań rozgromił Biebrzę Goniądz 8-0. Po rozegranych 11 kolejkach zajmujemy 2 miejsce w tabeli z dorobkiem 27 punktów, tracąc jeden punkt do Wissy Szczuczyn, która pokonała u siebie 4-0 Cresovię Siemiatycze. Liderem strzelców naszego zespołu cały czas jest Piotr Bondziul, który zdobył już 10 bramek. Na kolejnych miejscach plasują się: Adrian Mleczek, zdobywca 7 goli, Patryk Stypułkowski, który strzelił 6 bramek oraz Karol Janik, strzelec 4 bramek.
Liczymy, że podobnie jak w minioną niedzielę, również i tym razem po dobrej grze zainkasujemy 3 punkty. Wszystkich kibiców zapraszamy na stadion. Wstęp zgodnie z klubową tradycją WOLNY!

Niedzielne spotkanie z Biebrzą Goniądź było jednostronnym meczem. Podopieczni Mykoły Dremluka pewnie pokonali drużynę gości aż 8:0, a gospodarze nie mieli zbytnio okazji do zdobycia choćby jednej bramki. Pierwszy gol padł w 14.minucie. Po przejęciu piłki w środku boiska, trafiła ona do Piotra Bondziula. Wymienił podanie z Michałem Grochowskim, który mu ładnie odegrał na wybieg w pole karne. Piotrek był już blisko bramki i miał jedynie przed sobą bramkarza. Pokonał go strzałem kierując piłkę przy prawym słupku. Przy kolejnym golu pomogli goście. Po rzucie rożnym dla Ruchu dośrodkowanie głową przedłużył Michał Poduch, a próbujący wybić futbolówkę kapitan Biebrzy, Kamil Putra niefortunnie wbił ją do własnej bramki. Kilkanaście minut później kolejny raz pomogli goście. Błędy w obronie i nieporadne wybicie piłki z pola karnego goniądzan wykorzystał Michał Poduch. Przechwycił piłkę i z niewielkiej odległości zdobył gola. Od 36. minuty prowadziliśmy już 3:0. Najwyraźniej zachęceni okrzykami kibiców „1, 2, 3, mało!” zawodnicy Ruchu postanowili spełnić ich prośbę jeszcze przed przerwą. Pozycyjne rozgrywanie dało efekty w 42. minucie. Po dłuższej wymianie piłki zrobiło się miejsce z prawej strony, gdzie najpierw podanie dostał Rafał Kujawa, który następnie zagrał wzdłuż linii do Patryka Stypułkowskiego. Patryk spojrzał w pole karne, gdzie dojrzał wbiegającego kolegę. Dośrodkował idealnie Michałowi Poduchowi, który z pięciu metrów głową pokonał Norberta Jendruczka. Wynik 4:0 do przerwy był więcej niż satysfakcjonujący.

Druga połowa rozpoczęła się jeszcze większym przytupem wysokomazowiecczan. Po nieudanym wznowieniu gry przez gości, Ruch rozpoczynał akcję wrzutem z autu. Krótka walka na naszej połowie i szybkie rozegranie prawą stroną, którą pomknął Patryk Stypułkowski. W tej akcji w pole karne wbiegał Piotr Bondziul, za którym podążali obrońcy Biebrzy, lecz za nimi znajdował się jeszcze Paweł Brokowski i to do niego Patryk lekko wycofał piłkę. Brokoś miał w okolicy jedenastego metra sporo miejsca i tylko przymierzył prawą nogą. Bramkarz gości nawet nie zdążył zareagować. Minutę po rozpoczęciu drugiej połowy wynik został przemianowany na 5:0. Szansę na zdobycie gola w 60. minucie miał Patryk Stypułkowski. Szybkie rozegranie piłki – Poduch wzdłuż prawej linii zagrał do Janika. Karol przerzucił przed obrońcami na lewą stronę do Patryka, który zmierzał wprost na bramkarza, lecz obrońca zdążył mu przeszkodzić, a jego strzał jeszcze zdołał lekko strącić Jendruczek. Piłka toczyła się do bramki i tuż przed linią wybił ją jeden z zawodników gości. W dalszej części tej akcji strzał jeszcze zdołał oddać Grochowski, jednak bramkarz był na posterunku. Kilka minut później Guma spróbował jeszcze raz. Tym razem po jego strzale z osiemnastu metrów piłka znalazła się w bramce! Od 64. minuty na tablicy widniał wynik 6:0. Dziesięć minut później do piłki, po zablokowanym wybiciu goniądzan, doszedł Karol Janik. Minął obrońcę i mknął na bramkę, lecz zanim zdołał oddać strzał został pociągnięty i upadł. Sędzia bez zastanowienia podyktował rzut karny. Do egzekwowania jedenastki podszedł faulowany przed momentem Janik. Jendruczek wyczuł jego intencje, ale strzał był zbyt precyzyjny i piłka blisko prawego słupka wpadła do bramki. Na kwadrans przed końcem spotkania było 7:0. Bezpośrednio po wznowieniu gry przez Biebrzę piłkę przechwycił Stypułkowski. Akcja zakończyła się strzałem Grochowskiego, lecz był on blokowany nieprzepisowo i pan Łukasz Małaszewski po raz wtóry wskazał na wapno. Tym razem również do jedenastki podszedł zawodnik, który wywalczył rzut karny. Jednak silnym strzałem w środek bramki nie udało się zaskoczyć bramkarza gości. Nie było to jednak ostatnie słowo ze strony biało-niebieskich. W 80. minucie przy wyprowadzaniu akcji, podciętą piłkę na wybieg do Karola Janika zagrał Patryk Stypułkowski. Karol był szybszy od obrońcy i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, lecz nie zdołał go przelobować. Jednak do sparowanej piłki doszedł Karol Styś i z dużym opanowaniem skierował ją do bramki ustalając ostatecznie wynik na 8:0.

Wygrana cieszy, tym bardziej, że jest to najwyższe zwycięstwo Ruchu w tym sezonie. Mamy nadzieję, że po ostatniej sinusoidzie formy, po tym spotkaniu wychodzimy już na prostą. Niestety mimo wysokiego wyniku 8:0 do puli punktów możemy dopisać tyle samo co za kazde zwyciśtwo - 3 punkty. Ze względu na wygraną Wissy Szczuczyn 4:0 z Cresovią Siemiatycze pozostajemy na drugiej lokacie w tabeli. Tracimy do Wissy jeden punkt i teraz to my będziemy jej deptać po piętach, aż spowrotem wyszarpiemy fotel lidera!

 

11. kolejka Saltex IV liga - 22 października 17:00 - Wysokie Mazowieckie, ul. 1 Maja 14

MKS Ruch Wysokie Mazowieckie - Biebrza Goniądz 4:0 (8:0)
Piotr Bondziul 14, Kamil Putra (sam.) 23, Michał Poduch 36, 42, Paweł Brokowski 46, Michał Grochowski 64, Karol Janik (k.) 75, Karol Styś 80
(niewykorzystany rzut karny – Grochowski 75)

Składy:

MKS Ruch: 1. Rafał Rakowiecki - 3. Arkadiusz Sawicki, 4. Rafał Kujawa (64, 2. Damian Decewicz), 5. Kamil Stankiewicz, 6. Piotr Faszczewski (66, 13. Fabian Gosk), 7. Paweł Brokowski (54, 8. Karol Styś), 9. Patryk Stypułkowski, 10. Michał Grochowski, 11. Piotr Bondziul, 16. Michał Poduch (60, 15. Karol Janik), 18. Mateusz Kondraciuk.

Biebrza Goniądz: 16. Norbert Jendruczek - 4. Kamil Purta, 2. Konrad Chmielewski, 19. Mateusz Cybulko, 99. Arkadiusz Wojno (46, 8. Mateusz Purta), 5. Marcin Kobyliński, 77. Marcin Cieciorko, 13. Karol Kramkowski, 21. Łukasz Tumicz, 9. Eryk Chrzanowski, 18. Przemysław Jasińki.

Żółte kartki: Styś (61) – Kobyliński (75).

Sędziowali: s. główny Łukasz Małaszewski, asystenci Adam Ignaczuk i Hubert Łapińsk (Łapy)

 

Pozostałe wyniki 11. kolejki Saltex IV ligi podlaskiej:
Promień Mońki 1-2 KS Wasilków (21 października, 15:00)
Pogoń Łapy 0-4 MKS Mielnik (22 października, 13:00)
Orzeł Kolno 0-1 Warmia Grajewo (22 października, 15:00)
Sparta Augustów 2-1 Wigry II Suwałki (21 października, 14:00)
Magnat Juchnowiec Kościelny 3-1 KS Michałowo (22 października, 17:00)
Wissa Szczuczyn 4-0 Cresovia Siemiatycze (21 października, 13:00)
Sparta 1951 Szepietowo 1-1 Dąb Dąbrowa Białostocka (22 października, 13:30)

 

fot. Grzegorz Prószyński

GIGALOGO2015.pngNETKOMPLOGO08.pngagrowojciech.pngbank.pnggym.pngjantar.pnglogo-euromilk.jpglogo.jpglogo.pnglogobiznes.pnglogowysmaz.pngosteria.jpg